Translate

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Po kilku tygodniach... ❤️

Siemka wszystkim! 
Jejku misie, ale ja za wami tęskniłem.. Tak wiem, nie było mnie dość długo, ale Shiroxx wytłumaczyła chyba z jakiego powodu nasza dwutygodniowa nieobecność. :( Mam nadzieję, że wybaczycie i zrozumiecie. Z góry dziękuję i jeszcze raz przepraszam. ;) Mam do was jedno pytanko.. Wolicie działać spontanicznie, czy planować? Jeśli chodzi o mnie to oczywiście wolę mieć wszystko rozplanowane i w ogóle no, ale.. No właśnie zawsze jest to "ale". A tym "ale" jest to, że jeśli już mam coś zaplanowane to w 9o% nie wychodzi. :D Tak właśnie, 9o%. A to już za dużo. :D No, więc ja raczej spontan. Nie dawno robiliśmy makietę zaliczeniową na technikę. Wiem, wiem są wakacje, a ja nawijam o szkole... Wracając do makiety. Początkowo miało to być ZOO, no ale zaplanowałem sobie wszystko i ZOO nie wyszło. Żadna nowość. :D Końcowym efektem była Puszcza Śmierci, za którą dostałem +5, więc całkiem przyzwoicie. xD Nawet całkiem dobrze nam to wyszło, więc nie ma co narzekać. xD Co do planowania... Oczywiście nie mam nic przeciwko, ale jestem zdecydowanie za spontanem. :D
__________________________________________________
Tak przy nadażającej się okazji. :D Znalazłem ostatnio taką fajną nutkę. Piosenka boska, piosenkarka jeszcze lepsza. :D W każdym bądź razie dla mnie rewelka. :D 
/ jako Shiroxx dodam,  że kocham te piosenkę :D/
Niestety kończe bo jestem umówiony. Oczywiście postaram się wpadać częściej no bo w końcu WAKACJE! ❤️ 
Miłego dnia wszystkim.
Pozdrawiam misie. Sousuke. 

niedziela, 28 czerwca 2015

Witam po przerwie :D

Hejka ;)

Trochę nikogo tu nie było...
I nie mam pojęcia jak wam to wytłumaczyć. W końcu jest aż 3 adminów, a żaden nie odezwał się przez całe dwa tygodnie (jak dobrze liczę). Ze swojej strony powiem, że jest to trochę związane z końcem roku szkolnego. W końcu cała nasza trójka kończy szkołe i trzeba było trochę pozałatwiać. ;) Ostatnie poprawki, dowożenie papierów do nowych szkół. Trochę szkoda, że każde z nas idzie gdzie indziej, ale wciąż będziemy utrzymywać kontakt. Nie damy tej stronie tak szybko umrzeć :D
Chociaż nie będę się oszukiwać pewnie sporo z Was pomyślało, że stronka już porzucona.
Działa dopiero niecałe dwa miesiące, a posty są coraz rzadziej, a oprócz tego na tak świeży blog dwutygodniowa nieobecność to prawie jak zawieszenie. NO ale jestem. Nie wiem czy się cieszycie czy nie, ale tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. ;)
Obecnie mogę dać Wam tylko krótki wiersz mojego autorstwa :D "wiersz" jak to pięknie brzmi, pomimo że nie wiem czy to coś można zaliczyć jako wiersz. O_o
Przydałby się ktoś kto dobitnie pokazałby mi palcem (może nie dosłownie) wszystkie błędy składniowe, strukturowe, orograficzne i co tam jeszcze znajdzie. :)
W każdym tekście mojego autorstwa. Nie wiem ile ich będzie, ale wiem, że nie aż tak strasznie dużo. Czyli pracy też dużo nie będzie. Jednym słowem potrzebna mi tzw. BETA. chętnych proszę o kontakt GG. Jest podane z prawej strony przy info o notkach ;)

To jest ten mój wiersz. Całkowicie na surowo, niezdatny do spożycia. Mam nadzieję, że chociaż ładnie wygląda :D

  
Słowa
Najpierw są dźwięki
Obrazy w umyśle
Krążą jak listonosz
Z wyobraźni do rąk i z powrotem
Dopiero później przychodzą słowa
Które zapisuje dyskretnie na skrawku papieru

Lecz na początku są twarde i suche
Mają ostre, kanciaste brzegi
Źle poukładane mogą nas zranić
Każde z osobna trzeba szlifować
Niczym jubiler swoje kamienie
Tak jakby było najcenniejszym diamentem

Tyle że słowa są znacznie kruchsze od diamentów
Każdy
Nawet najdrobniejszy błąd
Lub zły ruch
Może sprawić, że się rozpadną
I nigdy nie powstaną

Trudną jest sztuką zapisać słowa
A jeszcze trudniejszą obrobić je
I tylko jak się uda
Stworzą razem coś
Co będzie niczym dzieło dla pokoleń
Nieśmiertelne

Słowa, które tworzą spójną całość nie wystarczą
Muszą mieć jeszcze przekaz
Trafiający prosto do serc czytelników
Umiejętnie połączone
Mają moc, by dodawać odwagi
Jak i pogrążać w rozpaczy

Bo na początku
były tylko dźwięki i obrazy
Później myśli
A z nich powstały słowa
Suche i nietrwałe
Trafiły pod pióro poety




I jak? I jak? Podoba się? Miałam wątpliwości czy to dodawać, ale ostatecznie potrzebuje przecież opinii. Inaczej się nie rozwinę i wciąż będę stała w miejscu. A co się z tym wiąże proszę o opinie ;)

Widzimy się za tydzień. Wtedy może dodam recenzję. Znalazłam tą mange o mangace co wspominałam we wcześniejszym poście :D
O! i kupiłam wreszcie Drrrrrr! :D
Jeju na papierze to jest jeszcze lepsze niż anime ;)


Shiroxx

sobota, 13 czerwca 2015

Recenzja mangi "Ore no Subete ga Kimi no Mono"

Witam, witam !

Mam dla Was dzisiaj recenzję. ;)
Znowu będzie to manga, ale tym razem dostępna w internecie, więc nawet jeśli chcielibyście ją kupić to w chwile obecnej nie mamy polskiego wydania. Chociaż mam nadzieję, że takowe będzie, bo sama chętnie umieściłabym ją na półce. :D

Tytuł tej mangi to "Ore no Subete ga Kimi no Mono". Dość długi co równa się z trudnościami w zapamiętaniu go. Dla waszej wygody umieszczę jeszcze link do niej ;) http://centrum-mangi.pl/Ore-no-Subete-ga-Kimi-no-Mono/ (poleca się zerknięcie najpierw na mangę, ponieważ moje recenzje to jedne wielkie spoilery:D )

Może zacznę od okładki. Jest bardzo ładnie zrobiona, kolorowa, a nasza bohaterka swoim wyglądem w pewnym stopniu nawiązuje do myśli przewodniej tej mangi. Pozwolę zacytować sobie jeden z komentarzy pod mangą: "wnioskując po okładce to miałam nadzieję że bohaterka wyskoczy w stroju mikołaja" (otakurate). Oczywiście nie mieliśmy mikołajki, sama nie wiem czy to lepiej czy gorzej, ale nawet bez tego manga jest bardzo dobra.
Kreska Kayoru jest dość słodka, ale na szczęście nie przesłodzona jak to zwykle bywa w shoujo mangach :) Jest przyjemna dla oka, więc fajnie się ją czyta. Warto na nią zerknąć dla samych rysunków, zwłaszcza, że nie jest zbyt długa. to tylko 36-o stronnicowy one shot.
Jak to w romansach bywa, mamy danych dwoje głównych bohaterów. Ona i on. Przyjaciele z dzieciństwa. Ona jako starsza koleżanka broniła go gdy byli mali. On był straszną beksą i możemy wywnioskować, że dość często tej obrony potrzebował. Ale czas mija, a ludzie się zmieniają.
I... mamy skok czasowy. Ona czyli Masumi-senpai jest dość popularna, ale Hiroki-kun pomimo bycia dopiero w pierwszej klasie liceum również cieszy się sławą. Przestał być mazgajem i stał się bardzo przystojny.
Masumi-san zaczęła czuć coś do niego, ale z powodu swojej dumy nie jest w stanie się do tego przyznać. W tej sytuacji zostało podarowane nam pewne wspomnienie z przed dwóch lat.
 Ona zaczyna pierwszą klasę liceum. Spędzali razem Boże Narodzenie. Jako cel na nowy rok w nowej szkole, postawiła sobie znalezienie chłopaka. On zbierając się na odwagę wyznał jej uczucia, niestety dziewczyna nie wzięła go na poważnie i odrzuciła obracając to wszystko w żart. Jednak coś w jej sercu drgnęło i od tamtej pory zaczęła zwracać na niego troszeczkę więcej uwagi.
Znowu wracamy do czasu obecnego. Hiroki-kun odwiedza Masumi-san w domu. Jej mama zaprasza go na obiad, a później jeszcze na wspólne spędzenie świąt. A Hiroki zgodził się wprawiając tym Masumi w zdziwienie. No bo w końcu jak przystojny i popularny licealista może nie mieć planów na święta z jakąś dziewczyną. Ale napełnia ją to nadzieją. Może nie ma dziewczyny, może wciąż jest w niej zakochany. Podczas rozmowy z koleżankami w klasie, dostaje od jednej kłębek wełny, który został, gdy robiła prezent dla chłopaka. Następnie wracając do domu widzi, że zespół, który lubi Hiroki-kun wydał nową płytę. Nieświadomie kupuje ją. Teraz jest lekki przeskok w akcji. Masumi-san zostaje zaczepiona przez swojego senpaia, który na dodatek nie ma zbyt dobrej reputacji. Na szczęście zostaje uratowana. Zgadnijcie przez kogo... oczywiście przez Hirokiego. Dość częsty schemat, ale wprowadza ważny przekaz. Hiroki uświadamia Masumi, że nie jest tak silna jak chłopacy, a on nie jest już tak słaby jak kiedyś. Powinna wiedzieć kiedy nie jest w stanie sobie sama poradzić. Uświadamia sobie, że on dorósł nie tylko z wyglądu. Pod wpływem chwili bardzo zawstydzona zamierza dać mu płytę, którą kupiła. Ale przerywa im Nakajima (prawdopodobnie koleżanka z klasy Hirokiego), która uprzedzając Masumi-san wręcza Hirokiemu płytę. Masumi na pytanie czy zna zespół dość niegrzecznie odpowiada, że nie interesuje ją on. Chociaż jestem w stanie ją zrozumieć. Poczuła się zraniona gdy jakaś obca dziewczyna zrobiła coś co chciała ona. Czytając ten fragment aż serce mi mocniej zabiło od tych emocji zawartych w kilku prostych słowach i scenach. Nakajima odbierając to prawdopodobnie jako kłótnię kochanków, zapytała czy jest dziewczyną Hirokiego-kuna. Masumi wciąż pod wpływem emocji mówi, że to Nakajima go kocha, a ona może go jej oddać jak chce. Hiroki się zdenerwował słysząc, że potraktowała go tak rzeczowo. Ona zaczyna mieć wyrzuty sumienia. W domu informując mamę, że jej przyjaciel z dzieciństwa jednak nie przyjdzie na przyjęcie świąteczne, idzie do pokoju i leżąc na łóżku wciąż żałuje, że to powiedziała. Myśli, że Hiroki nigdy jej nie wybaczy. Znowu przeskok w czasie i akcji. Masumi w dzień świąt poszła sama do miejsca gdzie dwa lata wcześniej Hiroki wyznał jej uczucia i wspomina tamto wydarzenie żałując, że się wtedy nie zgodziła. Kolejna "niespodzianka", przychodzi do niej nie kto inny jak sam Hiroki. Opowiada jej o tym, że odmówił Nakajimie, gdy zapytała, czy zostanie jej chłopakiem, i że on wciąż kocha tę samą osobę. Myśli, że drugi raz został odrzucony i zamierza wrócić do domu, ale Masumi go zatrzymuje. Zachowując się jak typowa bohaterka tsundere wręcza mu ręcznie robiony szalik z wełny, którą wcześniej otrzymała i płytę zespołu, którą wcześniej schowała. Naprawdę zastanawia mnie skąd miała to przy sobie. Przecież poszła tam myśląc, że Hiroki ją znienawidził. No ale nie nie doceniajmy uroku fikcji. Tu może się zdarzyć wszystko. Jak noszenie ze sobą prezentów dla osób, które mogą nas nienawidzić, wszędzie gdzie nie spodziewamy się ich spotkać. Wracając do naszych bohaterów. Hiroki zrozumiał czemu zachowywała się w ten sposób w dniu, w którym spotkali Nakajimę. Jeszcze raz prosi BARDZO zawstydzoną Masumi, czy zostanie jego dziewczyną. I wszystko dobrze się kończy. Mamy romantyczny pocałunek w romantycznej świątecznej scenerii. Nawet cieszę się, że w końcu są razem, bo szkoda mi było trochę Masumi-senpai. Musiała być bardzo nieśmiała skoro nie chciała przyznać nawet przed sobą, że go kocha. Przecież miała podstawy, żeby sądzić, że on kocha ją. W końcu pierwszy wyznał jej uczucia. W każdym razie mamy szczęśliwe zakończenie.

Mam nadzieje, że się podoba. :) Manga godna polecenia. Pomimo tych przeskoków w akcji, które na szczęście jakoś dało się zignorować. Wyglądało to trochę jakby autorka powycinała fragmenty z jakiejś dłuższej mangi i połączyłam je w krótki one shot dla skrócenia fabuły.

*tsundere - osoba, która krzycząc i zachowując się wyniośle próbuje ukryć swoje uczucia i emocje

Ciężko było napisać coś, co mogłoby sprostać Waszym wymaganiom ;)
Przy okazji. Oglądaliście super jedynki? Zgadzacie się z tym, jak rozdano nagrody?
Ja zgadzam się tylko z jakąś połową. Kilka nawet do nominacji bym nie dała, ale nie ode mnie to zależy. Niestety. :D
Tradycyjnie proszę o komentarze i powtórzę się, ale one Naprawdę, przez duże N, motywują nas do pisania. ;)


Shiroxx

Taa.. Powrót.

Siemaneczko! Tak wiem, nie było mnie dość długo, no ale już jestem i BARDZO chcę przeprosić za nieobecność. Na swoje usprawiedliwienie mam szkołę. Hahah, no tak SZKOŁĘ. Teraz, pod koniec roku szkolnego, jest wielka walka o poprawianie wszystkiego co się jeszcze oczywiście da. Ja już większość poprawiłem (i jestem z siebie dumny ^^ ) i teraz coraz częściej będę odwiedzał bloga. Dziś zajęlibyśmy się tematem tolerancji. Tolerancja to szanowanie poglądów i upodobań innego człowieka, bez względu na to czy podobają się nam, czy nie . W dzisiejszych czasach przeraża mnie NIETOLERANCJA ludzi na orientacje czy kolor skóry. Jestem ciekaw jak zareagowałbyś/zareagowałabyś np. gdyby Twój najlepszy kumpel/kumpela byli innej orientacji. Zacząłbyś/Zaczęłabyś go/ją poniżać, wyśmiewać się z niego/niej, prześladować jego/ją? Według mnie jest to chore. Ja oczywiście jestem tolerancyjny i jestem z tego dumny. Ehh narazie tylo. Muszę uciekać bo obowiązki wzywają. 
Przemyślcie temat tolerancji i piszcie w komentarzach co o tym sądzicie. 
Pozdrawiam. Sousuke.



niedziela, 7 czerwca 2015

» Prorok codzienny« (albo raczej tygodniowy)

Hejka ;) 
 
Na początku naprawdę bardzo przepraszam za to, że nic nie pojawiało się na stronce. Nie bijcie ! Mam usprawiedliwienie na swoją obronę. :D Planowałam napisać posta wcześniej i dodać w sobotę, ale jakoś tak ten długi weekend tak szybko zleciał, że nawet nie zauważyłam kiedy. Tak więc posta nie napisałam.
Wybaczcie ;)
Zdjęcia dla Was są w drodze. Dużo nie pokażemy, ale miło się tak Wam pokazać.
Co do mojej wcześniejszej notki to niestety nie znalazłam tego tytułu, ale jeszcze poszukam, a może nawet zrobię recenzje (?) 
Jeju no, koniec roku szkolnego tuż tuż, a ja jestem zawalona praca domową. Referat, dwie prezentacje i makieta. Na szczęście makiety nie robie sama.
A dzisiaj było tak fajnoe gorąco :D Szkoda, że nic mnie nie opaliło. A poszłam nawet nad rzekę i dalej nic.
No cóż koniec tych informacji. Na koniec macie tu taką fajną piosenkę na pocieszenie :P
Po prostu wow fantastic baby :D
 
A jakie ma włosy ^^
 i...boom shaka laka :D
 
 
Z najszczerszymi przeprosinami za brak notki
Shiroxx