![]() |
| Zemsta |
Bierzesz wtedy swego dręczyciela, gdy, dzięki tobie, już wszyscy go opuścili i łapiesz za gardło, z fascynacją przyglądasz się, jak twoje palce zaciskają się na jego szyi, paznokcie rysują gładka skórę, tworząc na niej rysy, a krew z tych małych kreseczek jeszcze lepiej ozdabia ten widok, doprowadzając cię niemal do ekstazy.
Ale ty nadal stoisz i patrzysz jak twoja ofiara się dusi, twarz sinieje, a ona wciąż próbuje się uwolnić z twoich rąk i nabrać drogocennego tlenu. Jednak pomimo usilnych prób nie udaje jej się. Oczy stają się puste, a ciało wiotczeje ci w rękach.
Chyba, że wolisz bardziej ekscentryczne widoki, lepiej działające na wyobraźnię, takie, żeby druga osoba bardziej cierpiała. W końcu tak lepiej odpokutuje swoje winy, nieprawdaż?
Bierzesz wtedy na przykład nóż i powoli wbijasz go w brzuch ofiary, by gdy już wejdzie do końca, przebijając się przez narządy, przekręcić go, potęgując tym już i tak ogromny ból. Z tak zrobionej rany wypływa mnóstwo ciepłej, czerwonej posoki. Tworzy na ciele ofiary oraz podłodze pod nią makabryczne, lecz również niezwykłe i zadziwiające wzory. Widzisz jak powstają półkola, zawijasy i falowane linie, na wzór obrazów słynnych malarzy. Stoisz, przez chwilę napawając się tym widokiem. Masz przed sobą twarz zastygłą w wyrazie bezgranicznego strachu, a potem, po jakimś czasie uświadamiasz sobie, co zrobiłeś. No ale w końcu ta osoba na to zasłużyła, własnymi czynami i zachowaniem wkroczyła na taką drogę, a kim ty jesteś, żeby ją zatrzymywać, więc jej pomogłeś. Dodałeś jeszcze jeden stopień zapadania się w tym zepsutym ludzkim świecie. W końcu na twoim miejscu każdy postąpiłby tak samo.
Jednak dlaczego wydaje ci się, że to co zrobiłeś, nie jest normalne. Bo to nie jest dziwne, prawda? Ty się tylko zemściłeś za to co zrobiono tobie, więc nie jest dziwnie, nie? To nie jest dziwne...
To co przeczytaliście powyżej, to taka moja twórczość własna. Podczas mszy w kościele można dostać niezłej weny. Chociaż jak tak sobie to czytam, to może być dziwne, że podczas mszy myślę o takich rzeczach. Zaczynam bać się sama siebie. Ale dobra, nieważne. Mam nadzieję, że się podobało. Jeżeli tak to naprawdę ucieszy mnie chociaż jeden komentarz z opinią, oczywiście jeżeli wam się nie spodobało to również proszę o komentarze, żebym wiedziała co mogę poprawić. ;) Zapraszam do obserwowania naszego bloga, a ja w tym czasie zastanowię się nad swoim zdrowiem psychicznym :D
Tak teraz zauważyłam, że znowu ja i Sousuke dodajemy posty prawie w tym samym czasie :D
Shiroxx

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz